Praca z Ciałem

Powrót do ciała, czucia, do siebie

Twoje ciało pamięta to, czego umysł jeszcze nie nazwał.

Możesz już bardzo dużo wiedzieć o sobie..

Możesz rozumieć swoją historię. Znać źródło własnych reakcji.
Wiedzieć, dlaczego trudno Ci odpuszczać, dlaczego wciąż wchodzisz w podobne relacje,
dlaczego kontrolujesz, spinasz się, zamrażasz albo nie potrafisz odpocząć.

To zrozumienie, co się okazuje, wcale nie przynosi Ci ulgi.
Co więcej, brak Ci energii, bolą Cię plecy, biodra, nogi.

Wieczorem po prostu padasz.

Niewiele robisz też dla swojego ciała
– owszem, siłownia, jakieś kardio, hantle – ale to poziom mięśni,

a dopiero kiedy przychodzisz do mnie na sesję i mówię Ci, żebyś odsunęła barki od uszu zauważasz, że one w ogóle są
oraz jakie są.
Że może są spięte, zmęczone, przeciążone…

Żyjemy w ciele.

I właśnie ciało bardzo często pokazuje to, co pomijamy.
To co załatwiamy tabletką, to gdzie ciągniemy na oparach.
Ciało bezwzględnie obnaża prawdę o tym, że możesz wszystko przerobić intelektualnie w terapii
ale energia zostaje w ciele i tam zapisują się wszystkie nasze emocje z naszego życia jak i to,
co się okazuje, z traum transgeneracyjnych, traum naszych przodków oraz z naszego życia płodowego.

Najczęściej możesz zaobserwowac – jak się to objawia poprzez:

Zaciśnięte gardło.
Ciężar w barkach.
Płytki oddech.
Napięty brzuch.
Zamrożona miednica.
Trudność w oddaniu ciężaru ciała podłodze.
Stała gotowość do działania.
Potrzeba kontrolowania.
Albo przeciwnie — odcięcie, brak czucia, poczucie, że „nie ma mnie w moim ciele”.

Dlatego od lat już, badam na sobie samej i moich przyjaciołach i pracuję nad własną
autorską techniką, która łączy metody, które poznałam, praktykowałam, wyszkoliłam się w nich, doświadczałam.

Tworzę metodę, która jest drogą powrotu do siebie.

Do czucia.
Oddechu.
Obecności.
Do możliwości usłyszenia tego, co ciało mówi wtedy,
kiedy przestajemy zmuszać je do działania i zaczynamy naprawdę przy nim być.

Czasem człowiek już wszystko rozumie, ale jego ciało nadal niesie dawną historię

To zdanie jest jednym z najważniejszych fundamentów mojej pracy.

Przez lata obserwowałam to najpierw na sobie.

Można coś zrozumieć.

Można nazwać emocję.

Można zobaczyć rodzinny wzorzec.

Można podjąć decyzję.

A ciało nadal reaguje w dawny sposób.

Nadal się zaciska.

Nadal chroni.

Nadal nie ufa.

Nadal niesie napięcie.

Dlatego nie próbuję „przekonać” ciała do zmiany.

Nie zmuszam go do uwolnienia.

Nie pracuję przeciwko jego napięciu.

Słucham.

Napięcie bardzo często nie jest wrogiem i nie „wolno” się go „pozbywać”

Było sposobem, w jaki ciało kiedyś próbowało sobie poradzić.

Czemuś służyło,
Chroniło.

Podtrzymywało.

Pomagało przetrwać trudny moment.

Dlatego praca z ciałem potrzebuje przede wszystkim czasu, obecności i szacunku do jego granic.

Ale również doświadczania,

Bycia,

Praktyki bez nazywania,

Jak pracuję z ciałem?

Nie pracuję jedną metodą.

Przez lata poznawałam różne drogi pracy z ciałem i z każdej z nich zabieram to, co służy człowiekowi,
z którym właśnie pracuję.

Nie układam jednak z tych metod przypadkowego zestawu ćwiczeń.

Zawsze zaczynam od człowieka.

Od tego, jak dziś czuje się jego ciało.

Gdzie pojawia się napięcie.

Gdzie nie ma oddechu.

Gdzie jest ciężar.

Gdzie ciało chce się poruszyć, a gdzie potrzebuje zatrzymania.

Czasem pracujemy bardzo subtelnie.

Czasem przez kilka minut pozostajemy niemal w bezruchu.

Czasem ciało potrzebuje głosu.

Oddechu.

Drżenia.

Podparcia.

Kontaktu z ziemią.

A czasem największą pracą jest pozwolenie sobie po prostu być w ciele bez konieczności robienia czegokolwiek.

W zależności od tego, czego potrzebuje proces, korzystam między innymi z:

Najważniejsze Elementy Mojej Pracy

(kolejność bez znaczenia)

Joga powięziowa i praca z powięzią

Powięź jest dla mnie niezwykle ważnym obszarem pracy.

Korzystam z łagodnego ruchu, mikroruchu, zatrzymania, świadomego oddechu i pracy z tkankami.

Ukończyłam Fascia Yoga Teacher Training, zakończony certyfikatem YACEP / Yoga Alliance,
a także wiele dodatkowych szkoleń poświęconych powięzi, również w podejściu bardziej fizjoterapeutycznym.

Fascia Movement

Wykorzystuję subtelny, intuicyjny ruch pozwalający doświadczać ciała nie jako zbioru oddzielnych mięśni, ale jako jednej połączonej struktury.

Czasem niewielka zmiana ruchu w jednym miejscu uruchamia zupełnie inną jakość w całym ciele.

Nie szukamy perfekcyjnej formy.

Szukamy przepływu, miękkości i większego kontaktu ze sobą.

Joga Iyengara

Joga Iyengara jest fundamentem mojego własnego rozumienia ciała.

Praktykuję ją od około 2010 roku.

To właśnie ta metoda nauczyła mnie precyzji, cierpliwości, uważności i szacunku do czasu, którego ciało potrzebuje.

Zaczynałam swoją praktykę między innymi u Wiktora Morgulca i Pauliny Stróż,
a później przez wiele lat praktykowałam pod opieką Pauliny.

Miałam również możliwość uczyć się podczas warsztatów i praktyk u znakomitych nauczycieli metody Iyengara
z różnych części świata, między innymi u ks. Joe Pereiry, Sri Aruna oraz Zubina [uzupełnić pełne nazwisko].

To właśnie podczas wieloletniej praktyki Iyengara po raz pierwszy zaczęłam bardzo wyraźnie obserwować,
jak długie, uważne pozostawanie w określonych pozycjach może otwierać dostęp nie tylko do ciała, ale również do emocji.

To był proces.

Regularna praktyka.

Czas.

Pozostawanie.

Oddech.

I coraz większa zdolność zauważania tego, co działo się we mnie wtedy, kiedy
przestawałam natychmiast wychodzić z dyskomfortu.

Ta droga bardzo głęboko ukształtowała sposób, w jaki dzisiaj pracuję z drugim człowiekiem.

Praca inspirowana Alexandrem Lowenem i bioenergetyką ciała

Korzystam również z elementów pracy inspirowanej Alexandrem Lowenem i podejściem bioenergetycznym.

Lowen zwracał uwagę na to, że nasza historia, sposób przeżywania emocji i strategie obronne zapisują się również w ciele —
w jego postawie, oddechu, napięciu, sposobie poruszania się i kontakcie z ziemią.

Jednym z ważnych elementów tej pracy jest grounding — uziemienie, czyli odzyskiwanie kontaktu ze stopami, nogami, ciężarem własnego ciała i podłożem.

To doświadczenie własnego miejsca: czuję ziemię pod stopami, czuję swój ciężar, stoję na własnych nogach.

Wykorzystuję również elementy pracy związane z granicami — możliwością poczucia własnej przestrzeni, zatrzymania tego,
co ją przekracza, użycia dłoni, głosu, oparcia i siły ciała.

Bo granica nie jest wyłącznie pojęciem, które możemy zrozumieć.

Możemy wiedzieć, że mamy prawo powiedzieć „nie”, a jednocześnie całym ciałem nadal wycofywać się, zapadać, zamierać
albo przepraszać za własną obecność.

W pracy inspirowanej Lowenem ważne są również oddech, głos, ciężar ciała, drżenie oraz obserwowanie miejsc, w których ciało pozostaje napięte i zatrzymuje naturalny ruch.

Interesuje mnie szczególnie związek pomiędzy:

postawą ciała, napięciem, oddechem, głosem, kontaktem z ziemią i przeżywaniem emocji.

Somatyka

W swojej pracy wykorzystuję również podejście somatyczne.

Ukończyłam szkolenie prowadzone przez Pawła Wójtowicza, nauczyciela metody Feldenkraisa.

Somatyka pogłębiła we mnie jeszcze bardziej przekonanie, że ciało nie potrzebuje kolejnych poleceń.

Potrzebuje uważności i możliwości odczuwania siebie od środka.

Pracują z Tobą najbardziej interesuje mnie:

Jak Ty czujesz ruch?

Co zmienia się w Tobie, kiedy wykonujesz go wolniej?

Co dzieje się z oddechem?

Czy ciało chce więcej ruchu — czy właśnie mniej?

Techniki uwalniania emocji

Ukończyłam również szkolenie z technik uwalniania emocji u Michała Kutznera.
Korzystam też z ogromu wiedzy dr D Hawkinsa

Oddech

Oddech jest jednym z najprostszych i jednocześnie najgłębszych sposobów powrotu do ciała.

Do moich sesji pracy z ciałem wprowadzam świadome oddychanie a dla osob, które praktykują jogę regularnie również techniki pranayamy.

Medytacja i obecność

Prowadzę medytacje i pracuję z uważną obecnością w ciele.

I nie, nie dla wyłączania myśli a dla uczenia się nie odpływania od siebie właśnie.

Uczę Cię :

Zauważyć ciało.

Ciężar.

Oddech.

Kontakt z podłożem.

Temperaturę.

Napięcie.

Emocję.

I zostać przy tym chwilę bez konieczności natychmiastowego zmieniania tego.

Kamertony i dźwięk

Wykorzystuję również kamertony jako subtelne narzędzie pracy z dźwiękiem i wibracją.

Sesja Pracy z Ciałem – „Ciało Pamięta”

Twoje ciało pamięta to, czego umysł jeszcze nie nazwał.

To indywidualna sesja dla osób, które chcą zejść z poziomu rozmowy i analizy do bezpośredniego doświadczenia ciała.

Pracujemy z tym, co jest obecne właśnie dzisiaj.

Może to być napięcie.

Ciężar.

Zaciśnięte gardło.

Brak oddechu.

Zmęczenie.

Odcięcie od ciała.

Trudność w odpoczynku.

Albo po prostu poczucie:

„Wiem, że coś we mnie jest, ale nie potrafię do tego dotrzeć”.

Podczas sesji korzystam z pracy z powięzią, oddechem, ruchem, obecnością, elementami jogi Iyengara, pracy inspirowanej Lowenem, somatyki, medytacji i — jeśli służy to procesowi — kamertonów.

Każda sesja wygląda inaczej.

Nie potrzebujesz doświadczenia w jodze.

Nie musisz być sprawna/sprawny.

Nie musisz być elastyczna/elastyczny.

Ważniejsze od formy jest czucie.

Czas: 45 min | Forma: Gabinet

Gabinet: Poruszenie Joga, ul. Norwida 22/4, Wrocław

Cena: Sesja pojedyncza — 45 min | 333 zł  Pakiet 3 sesji | 950 zł  Pakiet 5 sesji | 1555 zł

Ustawienia i Praca z Ciałem

Kiedy pole pokazuje obraz, a ciało pokazuje, gdzie ten obraz naprawdę w Tobie żyje.

Czasem ustawienie pokazuje bardzo jasno, co wydarzyło się w systemie.

Kto nie ma miejsca.

Z kim pozostajemy związani.

Komu jesteśmy wierni.

Czyj ciężar niesiemy.

Gdzie został zatrzymany ruch.

Ale bywa, że po zobaczeniu obrazu ciało nadal trzyma.

Gardło pozostaje zaciśnięte.

Barki nadal niosą ciężar.

Brzuch pozostaje napięty.

Oddech nie chce zejść głębiej.

Dlatego stworzyłam sesję łączącą ustawienia systemowe i pracę z ciałem.

Najpierw patrzymy na temat w polu.

Później — jeśli proces właśnie tam prowadzi — schodzimy z głowy do ciała.

Nie są to dwie osobne metody sklejone w jedną sesję.

To jedna praca, w której pole i ciało zaczynają ze sobą rozmawiać.

Czasem ustawienie prowadzi do ciała.

Czasem ciało prowadzi nas z powrotem do pola.

Czasem najważniejszy okazuje się ruch.

Czasem oddech.

Czasem zatrzymanie.

A czasem możliwość pozostania przez chwilę przy tym, co właśnie zostało poczute.

Czas: 120 min | Forma: Gabinet | Online

Gabinet: Poruszenie Joga, ul. Norwida 22/4, Wrocław

Cena: 665 zł  Online | 750 zł  Gabinet

Regularna praktyka

Odłóż głowę, wróć do ciała

Autorskie, cotygodniowe zajęcia pracy z ciałem

Nie każdy potrzebuje indywidualnego procesu.

Czasem najważniejsza jest regularność.

Spotykanie się z własnym ciałem raz w tygodniu.

Zatrzymywanie.

Oddychanie.

Poruszanie powięzi.

Odzyskiwanie czucia.

I stopniowe uczenie ciała, że nie musi przez cały czas działać, kontrolować i być gotowe.

Dlatego stworzyłam autorski program:

To regularne zajęcia, podczas których łączę pracę z powięzią, jogę Iyengara, somatykę, elementy Lowena i bioenergetyki,
oddech, obecność i łagodny ruch.

Nie są to klasyczne zajęcia jogi.

Nie musisz znać asan.

Nie musisz być elastyczna/elastyczny.

Nie musisz „nadążać”.

Każdy pracuje ze swoim ciałem.

W jego dzisiejszych możliwościach.

W jego tempie.

Czas: 60 min | Forma: Stacjonarnie – Sala Jogi Poruszenie

Cena: 59 zł  pojedyncze | 199 zł  Karnet x 4 *

Obecnie, w związku z promocją otwarcia zajęć –Pierwsze zajęcia są bezpłatne.

* Karnet jest przeznaczony do wykorzystania w ciągu jednego miesiąca.

Dlaczego ciało stało się tak ważną częścią mojej pracy?

Moja droga do pracy z ciałem nie zaczęła się od decyzji:

„Będę pracowała z ludźmi poprzez ciało”.

Najpierw przez wiele lat pracowałam ze swoim własnym ciałem.

Około 2010 roku zaczęłam praktykować jogę Iyengara.

Był to dla mnie bardzo trudny okres życia.

I właśnie regularna praktyka stała się jednym z miejsc, w których zaczęłam powoli wracać do siebie.

Joga Iyengara nauczyła mnie cierpliwości.

Pozostawania.

Nieuciekania natychmiast z tego, co niewygodne.

Precyzyjnego obserwowania ciała.

Z czasem zaczęłam doświadczać podczas praktyki czegoś, czego wcześniej w ogóle nie rozumiałam.

W niektórych pozycjach pojawiały się emocje.

Czasem nagle.

Bez historii.

Bez wcześniejszej analizy.

Bez potrzeby „rozumienia, dlaczego”.

I właśnie wtedy po raz pierwszy naprawdę dotarło do mnie, że ciało jest czymś znacznie więcej niż strukturą,
którą trzeba rozciągnąć, wzmocnić albo ustawić.

Ciało jest częścią naszej historii.

Częścią sposobu, w jaki przeżywamy.

Częścią sposobu, w jaki chronimy się przed światem.

I częścią naszej drogi powrotu do siebie.

Później przyszła powięź.

Somatyka.

Lowen.

Oddech.

Dźwięk.

Praca systemowa.

I coraz głębsze rozumienie, że wszystkie te drogi nie muszą ze sobą konkurować.

Mogą się spotkać w jednym miejscu — w człowieku.

Dla mnie praca z ciałem jest jedną z najgłębszych praktyk duchowych.

Bo bez ciała nie ma prawdziwego powrotu do siebie.

Możemy mówić o świadomości.

O duszy.

O duchowości.

O energii.

Ale życie wydarza się właśnie tutaj.

W oddechu.

W sercu.

W brzuchu.

W stopach dotykających ziemi.

W możliwości przyjęcia ciężaru własnego ciała.

W zdolności do czucia.

Prawdziwy przepływ zaczyna się wtedy, kiedy nie uciekamy od siebie.

Kiedy ciało i dusza nie pozostają z sobą w konflikcie
Kiedy możemy być jednocześnie w ruchu i w zatrzymaniu,
w tym, co duchowe, i w tym, co bardzo ludzkie.

I właśnie dlatego nazwałam tę przestrzeń:

W Przepływie Mokoszy.

Z serca,
Małgorzata Piotrowska Mokosza