O mnie

Kiedy patrzę na to zdjęcie, widzę kobietę, która przeszła długą drogę do siebie.
Widzę w jej oczach wszystkie lata, w których niosła nie swoje ciężary, próbowała zadowolić cały świat, biegała za oczekiwaniami i gubiła siebie – własny głos.
Widzę też dziewczynkę, która długo nie potrafiła stanąć po swojej stronie — bo zbyt wiele ran niosła w sercu. Ale jednocześnie dziewczynkę pełną pasji tworzenia, niepoprawną marzycielkę, kochającą ludzi i w ogóle życie całym sercem.
Widzę kobietę, która krok po kroku uczyła się wracać do swojego wewnętrznego dziecka, do swoich rodziców, do prawdziwej miłości i zdrowych granic.

Widzę też jej drogę zawodową, która wiele ją nauczyła:
lata w międzynarodowej korporacji, gdzie system ograniczał indywidualizm, a jednocześnie nauczył mnie poruszania się pomiędzy różnymi kulturami, dyplomacji i negocjacji
lata tworzenia projektów wnętrz, w których liczyły się centymetry i przekroje, a ja zawsze szukałam serca domu
i przestrzeni do życia.

Przez wiele lat niosłam emocje, które nie były moje — i nie wiedziałam tego.
Pracowałam ponad siły, walczyłam o „dobrą dziewczynkę”, o bycie perfekcyjną, o bycie potrzebną i widzianą.

Aż przyszła chwila, w której zaczęłam widzieć siebie naprawdę.
I rozpoczęłam swój proces odzyskiwania siebie. Trwało to kilka dobrych lat.

Zaczęłam uczyć się odpoczywać.
Być w swoim ciele.
Kochać je, zamiast ciągle wymagać więcej kilometrów, więcej ruchu, mniej centymetrów.

Dziś potrafię poleżeć, choć nadal jeszcze czasem zapominam.
Dziś potrafię czuć. Długo nie wiedziałam co to znaczy.
Dziś potrafię zatrzymać się i zobaczyć siebie taką, jaka jestem.

I widzę też ogrom darów, które dostałam:
czułość na dźwięk, uważność na pole, mój głos, który prowadzi, zdolność tworzenia bezpiecznej przestrzeni, w której człowiek może być sobą — naprawdę.

Nauczyłam się być dla siebie najważniejsza — taka, jaka jestem, z moimi niedoskonałościami, historią i prawdą.

Dziś czuję głęboko, że wszystko, co przeszłam, prowadziło mnie tutaj:
do miejsca, w którym mogę towarzyszyć innym w ich drodze — z pokorą, obecnością i miłością.

I właśnie z tego miejsca dzisiaj pracuję.

Pracuję z człowiekiem wielowymiarowo — poprzez system rodzinny, ciało, emocje, symbol, doświadczenie wewnętrzne i przestrzeń, w której żyje.

Nie pracuję jedną metodą. Łączę pracę systemową, somatyczną i wglądową, dobierając sposób pracy do człowieka, jego historii i procesu, z którym przychodzi.

Wierzę, że prawdziwy przepływ zaczyna się dopiero wtedy, gdy jesteśmy w sobie — uziemieni, obecni, w ciele i w sercu.
Kto najpierw „odpływa”, zanim uzna siebie, ten w rzeczywistości od siebie ucieka.
To nie jest ruch ku życiu. To jest ruch ku śmierci.
Dlatego nazwałam tę przestrzeń „W Przepływie Mokoszy”.

Małgorzata Piotrowska Mokosza

Kim jestem i co jest esencją mojej pracy?

Jestem terapeutką pracującą w podejściu transpersonalnym, facylitatorką ustawień systemowych, architektką wnętrz i projektantką, konsultantką Feng Shui oraz projektantką-technologiem odzieży i tkaniny.

Pracuję z człowiekiem wielowymiarowo – poprzez system rodzinny, ciało, emocje, symbol, doświadczenie wewnętrzne i przestrzeń, w której żyje. Nie pracuję jedną metodą. Łączę pracę systemową, somatyczną i wglądową, dobierając sposób pracy do człowieka, jego historii i procesu, z którym przychodzi.

W swojej pracy korzystam m.in. z:

– Cichych Ustawień Systemowych wg Berta Hellingera – pracy z systemem rodzinnym, więziami, lojalnościami i miejscem człowieka w systemie,
– pracy somatycznej z ciałem – świadomego ruchu, oddechu, powięzi, elementów jogi Iyengara, Feldenkraisa i pracy Lowena,
– medytacji i pracy z doświadczeniem wewnętrznym,
– czytania pola i Akaszy,
– astrologii, Tarota i pracy z symbolem – jako narzędzi wglądu i głębszego rozpoznania,
– pracy z przestrzenią – projektowania wnętrz, Feng Shui i neuroarchitektury.

Traktuję je nie jako oddzielne światy, ale jako różne drogi prowadzące do głębszego rozpoznania siebie.

Każdy z tych obszarów pozwala spojrzeć z innej perspektywy. Czasem najwięcej pokazuje system rodzinny, czasem ciało, czasem symbol lub pole, a czasem przestrzeń, w której człowiek żyje.

Nie zaczynam od metody. Zaczynam od człowieka.

To, co wybieramy, zależy od tego, z czym przychodzi, czego potrzebuje i co w jego procesie rzeczywiście domaga się zobaczenia.

W pracy z przestrzenią również patrzę szerzej niż wyłącznie przez estetykę. Jako architektka wnętrz i projektantka łączę wiedzę projektową z Feng Shui i neuroarchitekturą, patrząc na dom jako na środowisko, które może wpływać na nasze samopoczucie, sposób funkcjonowania, odpoczynek, relacje i proces zmiany.

To człowiek, jego historia i jego proces są dla mnie najważniejsze – nie metoda.

Moje doświadczenie

Zanim zaczęłam samodzielnie prowadzić ustawienia, przez lata uczyłam się pola. Z ustawieniami systemowymi zetknęłam się po raz pierwszy w 2016 roku i od tego czasu poznawałam tę metodę poprzez własne procesy, uczestnictwo w ustawieniach oraz doświadczenie tego, co pojawia się poza warstwą intelektualną. Równolegle pracowałam z klientami poprzez symbol, intuicję i Tarot. Formalne kształcenie przyszło później — jako kolejny etap tej drogi.

– Terapeutka pracująca w podejściu transpersonalnym,
– Dyplomowana prowadząca Ciche Ustawienia Systemowe wg Berta Hellingera,

– Magister ekonomii – praca dyplomowa w Katedrze Filozofii i Komunikacji Społecznej, poświęcona kulturom narodowym i organizacyjnym,
– Architektka wnętrz i projektantka,
– Konsultantka Feng Shui,
– Projektantka–technolog odzieży i tkaniny,
– Prowadząca warsztaty ustawieniowe i indywidualne procesy pracy w polu,
– Czytająca pole Akaszy i dynamiki systemowe
– Twórczyni Akademii Mokoszy, w tym Rocznej Szkoły Wglądu,
– Astrolog karmiczny i duchowy (Quantum Astrology)
– Tarot i wieloletnia praca z symbolem,
– Twórczyni wielu Autorskich Warsztatów
–15+ lat na ścieżce pracy z ciałem, energią i symbolem
– Joga Iyengara i joga powięziowa – jako fundament pracy z ciałem
– Setki ustawień, sesji i procesów grupowych
– Wieloletnie doświadczenie w projektowaniu wnętrz i pracy z przestrzenią.

Ciche ustawienia systemowe wg Berta Hellingera

To mój główny obszar pracy.

Prowadzę ustawienia w ciszy, przy zaufaniu do pola i pełnej obecności.
Pracuję z rodem, wewnętrznym dzieckiem, zatrzymanym ruchem, lojalnościami, emocjami i tym, co domaga się uznania.

To praca głęboka, uczciwa i bez spektaklu.

Nie szukam szybkich interpretacji ani gotowych odpowiedzi.
Patrzę na to, co rzeczywiście pojawia się w procesie.

Tu człowiek może spotkać siebie naprawdę.

Jak prowadzę ustawienia i warsztaty

Moja praca łączy:

– Ciche Ustawienia Systemowe wg metody Berta Hellingera
– pracę z polem i jego ruchem,
– pracę z kamertonami,
– głębokie medytacje prowadzone moim głosem,

– oddech i pracę somatyczną,

Na warsztatach korzystam również z kamertonów, medytacji i krótkich interwencji somatycznych, które pomagają zejść z poziomu samego rozumienia do głębszego doświadczenia i czucia.
Pracuję z oddechem, uważnością i obecnością w ciele.

W ustawieniach indywidualnych korzystam z figurek – zarówno na żywo, jak i online. Pozwalają one w czytelny sposób zobaczyć relacje, miejsca i dynamiki obecne w systemie.

Czytanie pola i Akaszy

Rozpoznaję subtelne informacje płynące z pola i zapisu duszy.
Widzę dynamiki, ruchy i zatrzymania, które chcą się ujawnić.

Akasza jest dla mnie przedłużeniem pola systemowego — pamięcią duszy.
Nie każda praca prowadzi w tę stronę. Są jednak procesy, w których historia osobista i rodowa nie wyjaśnia wszystkiego, co się odsłania. Wtedy pojawia się miejsce na szerszą perspektywę — historię duszy i zapis karmiczny.

Ciało — praca somatyczna, powięź i świadomy ruch

TPraca z ciałem otworzyła przede mną zupełnie inny wymiar poznania – powolny, cichy i niezwykle szczery.

Przez wiele lat zgłębiałam różne formy świadomej pracy z ruchem, oddechem i ciałem. Z czasem coraz ważniejsze stały się dla mnie także powięź, regulacja napięcia i subtelne sygnały płynące z organizmu.
Dlatego w moich ustawieniach tak ważne są:

– oddech,
– świadomy i łagodny ruch,
– drganie i uwalnianie napięcia,
– zatrzymanie,

– kontakt z podłożem,

– powięź,

– uważność na reakcje układu nerwowego,

– i przestrzeń, w której człowiek może siebie poczuć.

Ciało często pokazuje to, czego jeszcze nie potrafimy nazwać słowami.

Dlatego praca somatyczna stała się dla mnie naturalnym uzupełnieniem pracy systemowej.

Korzystam między innymi z elementów jogi Iyengara, metody Feldenkraisa, pracy Alexandra Lowena, pracy z powięzią, oddechem i układem nerwowym.

Harmonia Przestrzeni

Jako architektka wnętrz i projektantka oraz konsultantka Feng Shui patrzę na przestrzeń przede wszystkim poprzez człowieka, który w niej żyje.

Nie interesują mnie wnętrza „do katalogu”.

Interesuje mnie to, jak człowiek w swoim domu żyje, czuje się, odpoczywa, śpi, pracuje i buduje relacje.

W swojej pracy łączę:

– Holistic & Somatic Interior Design,
– Feng Shui i analizę Bagua,
– neuroarchitekturę,
– komfort sensoryczny,
– funkcję i układ przestrzeni,
– światło, kolor, materiały i proporcje,
– przepływ Qi i energię kierunków,
– relację pomiędzy człowiekiem a jego domem.

Patrzę na to:

– gdzie przestrzeń wspiera,
– gdzie przeciąża,
– gdzie przepływ zostaje zatrzymany,
– gdzie jest za dużo bodźców,
– gdzie brakuje miejsca na odpoczynek,
– gdzie funkcja nie odpowiada już temu, jak człowiek naprawdę żyje,
– i co można zmienić, aby dom zaczął lepiej służyć jego mieszkańcom.

Moja praca z wnętrzem może polegać na:

– poprawie układu funkcjonalnego,
– zmianie ustawienia mebli,
– uporządkowaniu przepływu,
– pracy ze światłem i kolorem,
– analizie Feng Shui i Bagua,
– ograniczeniu przeciążenia sensorycznego,
– tworzeniu miejsc odpoczynku i regeneracji,
– przygotowaniu koncepcji wnętrza lub konkretnych rekomendacji zmian.

Szczególnie bliskie są mi Restorative Interiors – przestrzenie, które pomagają człowiekowi zwolnić, odpocząć, odzyskać zasoby i wrócić do siebie.

Dom nie jest tylko tłem naszego życia.

Jest środowiskiem, które każdego dnia może nas wspierać – albo niepotrzebnie zabierać nam energię.

Dobry dom nie powinien tylko dobrze wyglądać.
Powinien wspierać sposób, w jaki żyjemy, czujemy, odpoczywamy i się zmieniamy.

Jak pracuję?

Niezależnie od tego, czy pracuję ustawieniowo, somatycznie, poprzez symbol, pole czy przestrzeń – wracam do tego samego fundamentu:

obecności, uważności i głębokiego słuchania człowieka.

Moja praca jest:

– cicha,
– głęboka,
– wielowymiarowa,
– systemowa,
– somatyczna,
– wglądowa,
– zakorzeniona,
– uważna,
– prawdziwa.

Nie prowadzę na siłę.
Nie zaczynam od gotowej interpretacji.
Nie próbuję dopasować człowieka do jednej teorii.

Słucham tego, co się pokazuje – w systemie, w ciele, w emocjach, w polu, w symbolu i w przestrzeni.

Kiedy prowadzę ustawienie – patrzę na ruch systemu i pozwalam mu się ujawnić.

Kiedy pracuję z ciałem – słucham jego reakcji, napięcia, oddechu i ruchu.

Kiedy pracuję poprzez symbol – szukam nie gotowej odpowiedzi, lecz tego, co może zostać dzięki niemu zobaczone.

Kiedy pracuję z przestrzenią – patrzę, czego potrzebuje człowiek i jak jego dom może go lepiej wspierać.

To jedna praca – choć prowadzi wieloma drogami.
Jeden człowiek – choć można zobaczyć go z wielu perspektyw.

Wszystko prowadzi do jednego

Te wszystkie elementy tworzą CAŁOŚĆ, bo wszystkie prowadzą do jednego: do CZŁOWIEKA.

Do obecności.

Do prawdy.

Do miejsca, w którym życie może znowu POPŁYNĄĆ.

Nie traktuję metod, z których korzystam, jak oddzielnych światów.
To różne drogi prowadzące do głębszego rozpoznania siebie.

Tarot pokazuje OBRAZ.

Astrologia pokazuje UKŁAD.

Ustawienia pokazują POLE.

Ciało pokazuje, gdzie mieszka nasza EMOCJONALNA PRAWDA.

Dom pokazuje, czy przestrzeń, w której żyjemy, naprawdę nas WSPIERA.

Dziś wiem, że prawdziwa zmiana rzadko dzieje się tylko w jednym miejscu.

Człowiek jest CAŁOŚCIĄ.
I dlatego moja praca również jest całościowa.

Miłość nie jest tylko uczuciem. Jest ruchem. A ruch jest przepływem

Małgorzata Piotrowska Mokosza

Charakter mojej pracy

Moja praca ma charakter rozwojowy, systemowy, duchowy i wspierający.

Nie świadczę usług medycznych ani psychoterapeutycznych, nie diagnozuję chorób ani zaburzeń i nie zastępuję leczenia, psychoterapii czy specjalistycznej pomocy medycznej.

Pracuję w granicach swoich kompetencji, z szacunkiem do indywidualnej historii, procesu i odpowiedzialności każdej osoby.