
O mnie
Kiedy patrzę na to zdjęcie, widzę kobietę, która przeszła długą drogę do siebie.
Widzę w oczach Małgosi wszystkie lata, w których niosłam nie swoje ciężary, próbowałam zadowolić cały świat, biegłam za oczekiwaniami i gubiłam własny głos.
Widzę dziewczynkę, która długo nie potrafiła stanąć po swojej stronie — bo zbyt wiele rany niosła w sercu.
I kobietę, która krok po kroku uczyła się wracać do swojego wewnętrznego dziecka, do swoich rodziców, do prawdziwej miłości i zdrowych granic.
Widzę też drogę zawodową, która wiele mnie nauczyła:
lata w międzynarodowej korporacji, gdzie system mnie ranił i ograniczał;
lata tworzenia projektów wnętrz, w których liczyły się centymetry i przekroje, a nie serce i przestrzeń do życia.
Przez wiele lat niosłam emocje, które nie były moje — i nie wiedziałam tego.
Pracowałam ponad siły, walczyłam o „dobrą dziewczynkę”, o bycie perfekcyjną, o bycie potrzebną.
Aż przyszła chwila, w której zaczęłam widzieć siebie naprawdę.
Zaczęłam uczyć się odpoczywać.
Być w swoim ciele.
Kochać je, zamiast ciągle wymagać więcej kilometrów, więcej ruchu, więcej udowadniania.
Dziś potrafię poleżeć.
Dziś potrafię czuć.
Dziś potrafię zatrzymać się i zobaczyć siebie taką, jaka jestem.
I widzę też ogrom darów, które dostałam:
czułość na dźwięk, uważność na pole, mój głos, który prowadzi, zdolność tworzenia bezpiecznej przestrzeni, w której człowiek może być sobą — naprawdę.
Nie dlatego, że jestem kimś lepszym.
Ale dlatego, że nauczyłam się być dla siebie najważniejsza — taka, jaka jestem, z moimi niedoskonałościami, historią i prawdą.
Dziś czuję głęboko, że wszystko, co przeszłam, prowadziło mnie tutaj:
do miejsca, w którym mogę towarzyszyć innym w ich drodze — z pokorą, obecnością i miłością.
Kim jestem i co jest esencją mojej pracy?
Nazywam się Małgorzata Piotrowska – Mokosza.
Pracuję z ludźmi w ciszy, energii, obecności i głębokim szacunku do ich historii.
Tworzę autorską ścieżkę pracy rozwojowej, która łączy:
– Ciche Ustawienia Systemowe wg metody Berta Hellingera
– pracę z polem i energią,
– czytanie Akaszy (w ujęciu systemowym, ugruntowanym),
– pracę z ciałem i oddechem,
– projektowanie przestrzeni wspierającej życie.
To, co subtelne, łączę z tym, co zakorzenione w codzienności.
To, co duchowe, z tym, co pomaga naprawdę żyć.
Ciche ustawienia systemowe wg Berta Hellingera
To mój główny obszar pracy.
Prowadzę ustawienia w ciszy, przy zaufaniu do pola i pełnej obecności.
Pracuję z rodem, zatrzymanym ruchem, lojalnościami, emocjami i tym, co domaga się uznania.
W mojej pracy:
– czuję pole,
– trzymam pole,
– prowadzę je,
– i w pewnym momencie staję się jego częścią, by zobaczyć to, co niewidoczne.
To praca głęboka, uczciwa i bez spektaklu.
Tu człowiek spotyka siebie naprawdę.
Jak prowadzę ustawienia i warsztaty
Moja praca łączy:
– Ciche Ustawienia Systemowe wg metody Berta Hellingera
– energię pola i jego prowadzenie,
– pracę z kamertonami,
– głębokie medytacje prowadzone moim głosem,
– subtelne czytanie ruchów, które pojawiają się w ciele.
Na warsztatach korzystam z kamertonów, które pomagają otworzyć dostęp do głębszej warstwy czucia — nie mentalnej, lecz wewnętrznej.
Prowadzę medytacje, które stopniowo udostępnię również w sieci, aby osoba mogła praktykować samodzielnie.
W ustawieniach indywidualnych często pracuję na figurkach — zarówno na żywo, jak i online.
To narzędzie umożliwia zobaczenie dynamiki systemowej w sposób jasny i czytelny, bez rozgłosu i bez presji dużej grupy.
Dlaczego nie prowadzę ustawień grupowych online
To dla mnie ważne, żeby powiedzieć jasno:
nie prowadzę ustawień grupowych online, ponieważ w moim rozumieniu nie są to ustawienia.
Ustawienie wymaga:
– obecności,
– ciszy,
– energii grupy,
– pola, które samo zaczyna prowadzić,
– oraz ruchu Ducha, którego nie da się przeprowadzić przez ekran.
Praca online grupowa może być wartościowym procesem rozwojowym, ale nie jest ustawieniem.
Ja pracuję w prawdzie tej metody — i pozostaję jej wierna.
Cisza w ustawieniach jest dla mnie ważniejsza niż jakakolwiek interpretacja.
W ciszy pojawia się ruch.
W ciszy pokazuje się prawda.
W ciszy rodzi się miłość.
Czytanie pola i Akaszy
Rozpoznaję subtelne informacje płynące z pola i zapisu duszy.
Widzę dynamiki, ruchy i zatrzymania, które chcą się ujawnić.
Robię to w sposób:
– prosty,
– energetyczny,
– zakorzeniony,
– prawdziwy.
Akasza jest dla mnie przedłużeniem pola systemowego — pamięcią duszy.
Praca z ciałem i joga powięziowa
Jestem w trakcie kursu nauczycielskiego z jogi powięziowej.
To praktyka, która otworzyła przede mną nowy wymiar czucia – powolny, cichy i niezwykle szczery.
Pracując ze sobą, dotarłam do kilku miejsc, w których moje własne ciało trzymało pamięć traumy rodowej i karmicznej.
Uwolnienia, które pojawiły się dzięki pracy z powięzią, stały się częścią mojej metody.
Dlatego w moich ustawieniach tak ważne są:
– oddech,
– drganie ciała,
– łagodny ruch,
– zatrzymanie,
– i przestrzeń, w której człowiek może siebie poczuć.
Ciało nigdy nie kłamie.
Ciało pamięta.
Ciało wie.
I właśnie dlatego powięź stała się naturalnym przedłużeniem pracy systemowej.
Harmonia Przestrzeni
Jako projektantka wnętrz i konsultantka Feng Shui pracuję z przestrzeniami tak, jak z ludźmi — w ciszy, uważności i prawdzie.
Nie interesują mnie projekty „do katalogu”.
Interesuje mnie przepływ życia.
Kiedy wchodzę do czyjegoś domu, czuję:
– gdzie energia stoi,
– gdzie coś zostało zatrzymane,
– gdzie rodowe historie osiadły w ścianach,
– gdzie przestrzeń domaga się oddechu,
– a gdzie potrzebuje granicy.
Szukam miejsc, w których Dom nie wspiera Człowieka — tak jak w ustawieniach szukam miejsca, w którym człowiek nie stoi jeszcze przy sobie.
Moja praca z wnętrzem polega na tym, by:
– przywrócić przepływ,
– uporządkować to, co zabiera siły,
– uspokoić to, co jest chaotyczne,
– otworzyć przestrzeń tam, gdzie życie utknęło,
– stworzyć warunki, w których człowiek zaczyna oddychać pełniej.
Dom jest jak ciało — kiedy coś w nim się zaciska, życie przestaje płynąć.
Dlatego projektuję wnętrza tak, aby:
– energia mogła się poruszać,
– światło mogło pracować,
– człowiek mógł odpocząć,
– Dusza mogła się rozgościć.
Przestrzeń, która jest w przepływie, podnosi życie.
Wycisza.
Porządkuje.
Leczy.
Tak samo jak ustawienia systemowe — dom również ma swoje miejsce, swoją pamięć i swój porządek.
Dlatego łączę projektowanie z:
– energią kierunków,
– intuicyjnym czytaniem wnętrza,
– symboliką przestrzeni,
– funkcją,
– prostotą,
– i porządkami, które sprawiają, że człowiek czuje się „na swoim miejscu”.
Kiedy w domu panuje przepływ — w życiu też zaczyna płynąć.
To jest moja filozofia pracy z przestrzenią.
Moje doświadczenie
– Dyplomowana prowadząca Ciche Ustawienia Systemowe wg Berta Hellingera
– Projektantka wnętrz i konsultantka Feng Shui
– Prowadząca warsztaty ustawieniowe i procesy pracy w polu
– Czytająca pole Akaszy i dynamiki subtelne
– Twórczyni Szkoły Tarota Mokoszy (Tarot jako język symboli i nieświadomości)
– Astrolog karmiczny i duchowy (Quantum Astrology)
– 15+ lat na ścieżce pracy z ciałem, energią i symbolem
– Setki ustawień, sesji i procesów grupowych
– Joga Iyengara i joga powięziowa – jako fundament pracy z ciałem
Jak pracuję?
Niezależnie od tego, czy pracuję ustawieniowo, z ciałem, z energią czy z przestrzenią — zawsze wracam do tego samego fundamentu:
obecności, ciszy i głębokiego czucia człowieka.
Moja praca jest:
– cicha,
– głęboka,
– energetyczna,
– zakorzeniona,
– systemowa,
– cielesna,
– uważna,
– prawdziwa.
Nie prowadzę na siłę.
Nie interpretuję „z głowy”.
Nie wymyślam odpowiedzi.
Słucham tego, co się pokazuje — w polu, w ciele, w oddechu, w przestrzeni i w symbolu.
Kiedy prowadzę ustawienie — trzymam pole i pozwalam mu mówić.
Kiedy pracuję z ciałem — słucham powięzi i jej pamięci.
Kiedy pracuję z przestrzenią — harmonizuję to, co domaga się porządku.
Kiedy pojawia się ruch — nie przeszkadzam mu płynąć.
To jedna praca — choć wiele dróg.
Jedna obecność — choć różne poziomy.
Jedna prawda — choć każdy przychodzi z inną historią.